Archiwum - ‘Monitoring’ Kategoria

Darmowy monitoring stron – czy jest cokolwiek wart?

Dzisiaj przyjrzymy się wszechobecnym ofertom bezpłatnego monitorowania dostępności stron internetowych. Dlaczego są darmowe, czym różnią się od płatnych i czy warto z nich skorzystać.

Zacznijmy od truizmu – nic nie jest naprawdę za darmo. Dostawcy usług monitorowania stron oferują bezpłatną opcję tylko po to, żeby zwiększyć sprzedaż płatnych usług. Zrobią wszystko, żeby jak najwięcej darmowych użytkowników skonwertować na komercyjnych. Dodatkowo, dzięki temu, że oferują usługę za 0 złotych, często pojawiają się na różnych blogach, które bardzo chętnie publikują opisy i zestawienia darmowych usług.

darmowy monitoring stron

Dlaczego w ogóle ktokolwiek świadczy monitoring za darmo

Cała konstrukcja bezpłatnego planu jest podporządkowana maksymalizowaniu sprzedaży. W porównaniu z wersjami płatnymi, darmowej brakuje dokładnie tych cech, które są najważniejsze z punktu widzenia biznesu internetowego. Tym właśnie konto darmowe różni się od bezpłatnego konta próbnego – nie jest ograniczone czasowo, ale zawiera bardzo ograniczone możliwości. Podczas gdy konto próbne dostępne jest tylko przez kilka tygodni, ale udostępnia wszystkie funkcje.

Braki i ograniczenia darmowego monitoringu

Przejdźmy teraz przez najważniejsze cechy i limity, które zazwyczaj odróżniają darmowe usługi monitorujące od wersji komercyjnych.

Niska częstotliwość monitorowania

Praktycznie każdy darmowy monitoring oferuje testowanie stron z częstotliwością 5 (lub więcej) minut. Oznacza to, że o awarii swojej strony możesz dowiedzieć się nawet 5 minut później niż Twoi użytkownicy. Co więcej, przy tak rzadkim próbkowaniu, monitoring może w ogóle nie „zauważać” awarii trwających na przykład 4 minuty. Skutkiem tego może Ci się wydawać, że dostępność Twojego serwisu w skali miesiąca lub dłuższej jest całkiem niezła – podczas, gdy to po prostu może być nieprawda.

Dostępność tylko podstawowej funkcji

Bazową funkcją usług monitorujących, oferowaną w ramach wszystkich darmowych kont, jest sprawdzanie dostępności strony polegające na pobieraniu odpowiedzi serwera. Jeżeli serwer opowiada poprawnie („200 OK”), to aplikacja monitorująca zakłada, że wszystko jest w porządku i strona działa. Jeśli natomiast serwer odpowie komunikatem błędu (np. „404 File Not Found”, „403 Forbidden”) lub wcale nie odpowie, to monitoring zgłasza błąd.
Problem polega na tym, że wysyłanie przez serwer poprawnej odpowiedzi wcale nie jest jednoznaczne z tym, że strona działa poprawnie – ani nawet z tym, że się w ogóle wczytuje! Taki monitoring nie wykryje sytuacji, w której zamiast serwisu wyświetla się pusta biała strona – albo wczytują się puste szablony, bez treści. Nie odnotuje też nagłego spowolnienia ładowania się strony, usterki ważnej funkcji itd.

Brak alertów SMS

SMS to idealny kanał komunikacji dla powiadomień o awariach. Szybki, pewny, niezależny od dostępności Internetu itd. Pojedynczy SMS nie jest drogi, ale po przemnożeniu przez tysiące użytkowników stanowi już całkiem poważne koszty. Dlatego darmowy monitoring będzie alarmował Cię tylko e-mailem. No, chyba że dokupisz pakiet powiadomień SMS. Ale wtedy to już nie będzie darmowa usługa, prawda?

Ograniczona obsługa klienta (lub jej brak)

Monitorowanie serwisów internetowych to dość „zasobożerna” usługa internetowa, więc świadczenie bezpłatnej wersji zawsze jest inwestycją. Ale jeszcze bardziej kosztowna od zasobów serwerowych jest praca ludzka. Z tego względu, darmowy monitoring zazwyczaj nie zawiera żadnego wsparcia dla użytkowników. Albo inaczej – wsparcie jest ograniczone do on-line’owej pomocy, FAQ i forum. Czasem można liczyć na kontakt e-mailowy albo na czasie. Ale zapomnij o rozmowie głosowej z konsultantem, który pomoże Ci w konfiguracji.

Brak gwarancji i odpowiedzialności

Nie płacisz ani grosza, więc nie oczekuj żadnych gwarancji ze strony dostawcy monitoringu. Twoja usługa ma najniższy priorytet – i tak samo wszystkie Twoje zapytania i zgłoszenia. Zasoby serwerowe, transfer, usuwanie problemów – wszystko to w pierwszej kolejności otrzymają klienci komercyjni. Niezależnie od tego, czy i jak to wpłynie na Twoją darmową usługę.
Oczywiście nie masz co liczyć na SLA, czyli gwarantowany poziom usługi, za którą nie płacisz.

skarbonka

Czyli nie warto?

Darmowa usługa to kusząca opcja. Znając powyższe braki i ograniczenia musisz samodzielnie podjąć decyzję, czy to dobre rozwiązanie dla Ciebie. Jeżeli prowadzisz hobbystyczny blog, stronę czy forum a dostępność i prawidłowe funkcjonowanie Twojej strony nie są dla Ciebie krytyczne, być może bezpłatny monitoring Ci wystarczy. Ale jeśli prowadzisz biznes internetowy, sprzedajesz on-line lub świadczysz usługi za pomocą aplikacji, potrzebujesz usługi, na której możesz polegać. Takiej, która wykryje każdą awarię i usterkę Twojego serwisu internetowego i powiadomi Cię niezwłocznie – zanim ktokolwiek inny zauważy problem.

Tani monitoring stron?

Darmowe jest zawsze najtańsze. Ale płatne usługi monitorowania stron wcale nie muszą być drogie. Dostawców w skali globalnej jest blisko 150 a każdy z nich oferuje kilka opcji w cenniku, dla biznesów o różnej wielkości i o różnych potrzebach. Kilkanaście złotych to koszt porównywalny z dużą kawą z sieciowej kawiarni – miesięczny abonament tej wielkości nie uszczupli znacząco budżetu żadnej firmy.

Jak monitorować poprawność działania sklepu internetowego

Na pewno rejestrujesz ruch użytkowników w swoim sklepie. Najprawdopodobniej śledzisz też pozycje swojej strony w Google. Bardzo możliwe, że obserwujesz również wzmianki o swojej marce w Internecie. A czy monitorujesz dostępność i prawidłowe funkcjonowanie swojego sklepu?

Monitorowanie sklepu internetowego

Twój sklep nie jest niezniszczalny i mogą przytrafiać mu się usterki różnego rodzaju. Uszkodzeniu może ulec serwer, łącze, baza danych. Może przestać działać ważny formularz albo trzeci krok procesu zakupowego. Twoja strona może też zacząć działać wolniej niż zwykle.
Wszystkie te sytuacje będą miały negatywny wpływ na Twoją sprzedaż. Dlatego warto upewnić się, że o każdej awarii dowiesz się w pierwszej kolejności i będziesz mieć możliwość zareagowania jeszcze zanim użytkownicy zauważą.

Po co monitorować działanie sklepu

E-commerce jest branżą, w której awarie i usterki stron przekładają się na wymierne straty w najbardziej bezpośredni sposób.

Kiedy sklep internetowy jest niedostępny lub nie działa prawidłowo:

  • tracisz zamówienia, które zostałyby złożone w tym czasie
  • marnujesz budżet reklamowy na przyciąganie użytkowników, którzy nie mogą dokonać zakupu
  • psujesz sobie wizerunek ryzykując, że użytkownicy, którzy zauważą awarię, już nie wrócą do Twojego sklepu
  • pomagasz konkurencji – nikt nie będzie czekał na koniec awarii, tylko przejdzie do konkurencyjnego sklepu
  • może to odbić się negatywnie na pozycjach Twojej strony w Google (w przypadku długotrwałych problemów).

Nie unikniesz problemów z działaniem sklepu, ponieważ ich potencjalnych przyczyn jest bardzo wiele. Fizyczne uszkodzenia urządzeń, przeciążenia, usterki systemowe, błędy w aplikacji, ludzkie pomyłki itd.
To, co możesz zrobić, to zminimalizować czas reakcji na awarię – za pomocą systemu monitorującego, który zaalarmuje Cię natychmiast po wykryciu problemu. O niedostępności całego serwisu dowiesz się przed użytkownikami – a dodatkowo wykryjesz usterki, których mógłbyś nie zauważyć przez dłuższy czas (najpewniej dopiero w wynikach sprzedaży za dany okres).

Dodatkową korzyścią monitorowania dostępności jest możliwość wykorzystania danych z monitoringu do uzasadnienia roszczeń wobec dostawcy hostingu z tytułu SLA.

Co monitorować w sklepie

Łatwo powiedzieć „monitoruj dostępność i prawidłowe funkcjonowanie”, ale co to dokładnie znaczy? Dostępność jest raczej oczywista, natomiast w jaki sposób monitorować prawidłowość funkcjonowania?

Dostępność

To podstawowa cecha do monitorowania, najlepiej z nie mniejszą częstotliwością niż 1 minuta. Polega na sprawdzaniu odpowiedzi serwera oraz czasu, w jakim on odpowiada. Zapewnia wykrywanie całkowitych awarii – padów serwera, łącza, DNS, braku plików aplikacji itd.

Zawartość

Monitoring treści polega na sprawdzaniu, czy pod danym adresem URL wyświetla się zdefiniowany fragment tekstu lub kodu. Pozwala to wykryć awarie np. bazy danych – kiedy serwis teoretycznie jest dostępny, ale wyświetla się bez treści (biała strona lub puste szablony).

Szybkość

Odkąd Google ogłosił, że uwzględnia szybkość stron w swoim rankingu, monitorowanie szybkości wczytywania nabrało jeszcze więcej sensu. Funkcja ta polega na mierzeniu czasu ładowania strony w całości (full-page) – czyli wraz ze wszystkimi osadzonymi grafikami, stylami, skryptami. Przekroczenie zdefiniowanego limitu traktowane jest jako awaria.

Funkcje

W Twoim serwisie może działać wiele różnych funkcji, ale w każdym sklepie internetowym najważniejszy jest oczywiście proces zakupowy. A usterka może się zdarzyć na każdym z jego etapów.
System monitorujący, udając prawdziwego użytkownika, przechodzi przez proces zakupowy zgodnie ze zdefiniowanym przez Ciebie scenariuszem. Czyli na przykład najpierw znajduje produkt za pomocą wyszukiwarki, następnie wprowadza jego parametry, dodaje do koszyka, zmienia ilość, podaje dane nabywcy, wybiera metodę dostawy i płatności i w końcu składa zamówienie.

Inne cechy

W zależności od potrzeb, możesz monitorować też inne cechy związane z Twoim sklepem, np. spójność kluczowych dokumentów (wykrywanie nieautoryzowanej ingerencji), dostępność serwera pocztowego, bazodanowego, FTP, DNS itd.

Jak optymalnie skonfigurować monitoring

Domyślne ustawienia testów monitorujących nie zawsze są tymi najlepszymi. Zazwyczaj po prostu są to najczęściej używane opcje.
Poniżej podpowiadamy, jak poustawiać monitoring, żeby np. uniknąć zalania nieistotnymi powiadomieniami, ale jednocześnie nie przegapić tych naprawdę ważnych zdarzeń.

Alerty

Oprócz alertów emailowych, najczęściej wykorzystywane są powiadomienia wysyłane SMSem. W przypadku niekrytycznych testów, ogranicz w ustawieniach dni i godziny otrzymywania SMSów – żeby system monitorujący nie obudził Cię np. o 3:00 w nocy.
Możesz też zdefiniować schemat alertowania – np. ustawiając, żeby system nie zawracał Ci głowy awariami trwającymi krócej niż 2 minuty, albo żeby przypominał o trwającej awarii co 5 minut.

Alerty mogą być wysyłane do wielu odbiorców – możesz zdecydować, kto otrzyma powiadomienia z którego testu. Przykładowo, o całkowitej niedostępności serwisu system może informować administratora serwera – a o problemie w procesie zakupowym osoby odpowiedzialne za aplikację.

Raporty

W historii zdarzeń wybranego testu w panelu użytkownika znajdziesz szczegóły wszystkich awarii – nie tylko typ błędu, ale również dodatkowe materiały, które pomogą Ci w analizie problemu – np. zrzuty ekranu, nagłówki HTTP, snapshoty HTML, pliki HAR.
Możesz też otrzymywać emailem raporty cykliczne, podsumowujące dany okres – najczęściej miesiąc, choć możesz też otrzymywać raporty co tydzień.

Integracje

Jeżeli Twój sklep jest oparty na popularnej platformie – np. WordPress/WooCommerce, Drupal, Joomla – możesz użyć gotowej wtyczki, dzięki której interfejs systemu monitorującego zostanie zintegrowany z Twoim CMSem i nie będziesz musieć się osobno logować, żeby wyświetlić historię monitorowania.

We wszystkich pozostałych przypadkach możesz skorzystać z oferowanego przez system API – i zintegrować dane z systemu monitoringu na dowolny sposób.

Monitoring e-commerce

Dodatkowe wskazówki

Oto kilka podpowiedzi, o których warto pamiętać uruchamiając monitoring e-sklepu po raz pierwszy.

Wykluczenie ze statystyk

O ile testy sprawdzające dostępność strony są niewidoczne dla pakietów śledzących zachowania użytkowników na stronie (np. Google Analytics), o tyle te bardziej zaawansowane (monitorujące funkcje lub mierzące czas wczytywania) udają prawdziwych użytkowników i są rejestrowane.
Nie chcesz, żeby monitoring zakłócał Twoje statystyki, więc ustaw, żeby Twoje oprogramowanie ignorowało wizyty generowane przez system monitorujący. Musisz utworzyć filtr dla określonego UserAgent, czyli inaczej nazwy przeglądarki – np. „Super Monitoring”.

Ignorowanie zamówień testowych

Przy monitorowaniu procesu zakupowego musisz pamiętać o obsłudze (ignorowaniu lub usuwaniu) testowych zamówień po stronie sklepu – żeby nie były realizowane ani nie zakłócały statystyk sprzedaży. Rozpoznasz je po prostu po danych wprowadzanych w formularze, które zdefiniowałeś w scenariuszu – np. po adresie email.

Whitelisty

W związku z uruchomieniem monitorowania warto uwzględnić system monitorujący na whitelistach:

  • na firewallu, dodając adresy IP wszystkich stacji monitorujących, żeby mieć pewność, że generowana przez stacje duża liczba połączeń nie spowoduje ich automatycznego zablokowania
  • na serwerze pocztowym, dodając domenę, żeby się upewnić, że na pewno wszystkie powiadomienia i raporty dotrą do adresatów.

Okna serwisowe

Jeżeli planujesz prace w aplikacji lub na serwerze, które mogą powodować chwilowe niedostępności, dodaj w systemie monitorującym okna serwisowe. Monitoring zostanie wtedy tymczasowo wstrzymany a w historii testów nie pojawią się nieprawdziwe awarie.

Procesy w firmie

Przygotuj się na ewentualne awarie. Chodzi o to, żeby każdy wiedział, co robić, kiedy monitoring przyśle powiadomienia o wykryciu problemów. Zostawienie tego na „najbliższą okazję”, czyli pierwszą rzeczywistą awarię, to bardzo zły pomysł.

Pomoc w zasięgu ręki

Jeżeli nie wiesz, jak coś uzyskać, nie walcz godzinami z konfiguracją, tylko wezwij obsługę systemu. Specjaliści tylko czekają na okazję, żeby Ci pomóc – i przy okazji dowiedzieć się, jakie elementy sprawiają problemy (i można je ulepszyć).

Od czego zacząć

Załóż bezpłatne konto testowe i skonfiguruj testy monitorujące najważniejsze cechy Twojego sklepu. Albo poproś obsługę systemu o ustawienie ich dla Ciebie. Poobserwuj przez 2 tygodnie, jak to działa – jak wyglądają alerty, raporty.
Jeżeli przez całe dwa tygodnie akurat nie zdarzy się żadna awaria ani usterka, kliknij przycisk służący do wygenerowania przykładowej awarii testowej. Albo poproś obsługę o przedłużenie okresu testowego – na pewno się zgodzą. 🙂

Śledź zmiany na stronach WWW za pomocą VisualPing

Jeśli istnieje jedna rzecz, która wiąże ludzi z różnych miejsc, kultur oraz o różnych poglądach jest nią Internet. Bez względu na wiek, płeć czy kolor skóry, ludzie na całym świecie spędzają w Internecie średnio 2 – 3 godziny dziennie, co stwarza duże możliwości biznesowe. W takiej sytuacji każda firma chce, aby jej witryna była tą, którą użytkownik wybiera, gdy chce coś kupić, dlatego przeznaczają ogromne ilości pieniędzy, czasu i wysiłku na stworzenie idealnej strony prezentującej produkty i usługi dla świata. Jednak samo budowanie idealnej strony internetowej nie wystarczy, aby zapewnić ciągłość działalności. Dostawcy muszą często modyfikować je, aby wszystko było ciekawe, nawet jeśli zmiany są tak małe, jak zmiana tła czy motywu.

Chociaż prawdą jest że, czasami zmiany w wyświetlanych informacjach są znaczące dla użytkowników np. dodanie nowych produktów, aktualizacja cen, najświeższe wiadomości flash, informacje dotyczące egzaminów i daty przyjęć itp. Osoby robiące zakupy online, entuzjaści podróży, rodzice szukający biletów lub zwykła osoba czytająca wiadomości są stale podłączeni do Internetu, mając nadzieję, że informacje, których poszukują zostaną uaktualnione w rzetelny sposób. Jedyne, co mogą wtedy zrobić, to odświeżać strony i czekać na update.

Nie uważasz, że to strata czasu i energii? Zamiast tego możesz zrobić coś bardziej produktywnego, ale wtedy przegapilibyście zmiany. Racja? Właśnie, że nie! Dzięki VisualPing możesz mieć na jednym oku zmiany stron internetowych, a na drugim swoją pracę. Chcesz dowiedzieć się jak?

VisualPing – automatyczne monitorowanie stron internetowych

VisualPing to usługa monitorowania online, która pozwala śledzić zmiany na poszczególnych stronach internetowych i otrzymywać natychmiastowe powiadomienia e-mail. Narzędzie pozwala na zaznaczenie tego, co chciałbyś śledzić na stronie (cenę swojej ulubionej torby, ogłoszenie daty premiery nowego gadżetu, dostępność lotu, nowe ogłoszenia o pracę itd.) I sprawdzać po upływie wyznaczonego czasu czy informacje się zmieniły, czy nie. Zaczynasz kumać? Zamiast siedzieć i odświeżać stronę, aby zobaczyć czy coś się zmieniło, możesz użyć VisualPing do zrobienia tego za Ciebie i wysyłania powiadomień e-mail sekundę po updacie. Narzędzie to wykonuje zrzuty ekranu przed i po zmianie. Nieźle nie?

Oto kilka prostych, ale za to bardzo przydatnych cech VisualPing:

  • Może wysyłać powiadomienia o zmianach co godzinę, dzień, tydzień lub miesiąc na adres e-mail lub kanał Slack
  • Umożliwia monitorowanie stron internetowych za pomocą trybu wizualnego (obrazy) lub trybu przeglądarki (tekst)
  • Narzędzie może wykrywać zmiany wizualne, zmiany zawartości, zmiany układu itp.
  • Umożliwia automatyzację zadań, takich jak: monitorowanie rankingów wyszukiwania, monitorowanie konkurencji itp.
  • Możesz użyć serwera proxy do monitorowania strony
  • Posiada funkcję blokowania, aby zablokować wszelkie przeszkadzające reklamy
  • Wysyła powiadomienia ze zrzutami ekranu

Dzięki setkom największych firm na całym świecie, takich jak: Google, Adobe, BBC, 3M itp., wykorzystujących VisualPing do automatycznego sprawdzania stron internetowych, usługa pokazuje, że jest świetnym sposobem, aby śledzić trendy w sieci, gdy tylko się pojawią.

Jak to działa

Wystarczy tylko:

  1. Odwiedź visualping.io, zobaczysz pole tekstowe z napisem „Wejdź na stronę”
  2. Wprowadź nazwę strony internetowej, którą chcesz monitorować i kliknij „Go”
  3. Zobaczysz narzędzie pracujące nad przechwyceniem początkowego zrzutu ekranu witryny, której adres URL właśnie wprowadziłeś – po kilku sekundach pojawi się w niewielkim pudełku pod polem adresu URL
  4. Na zrzucie ekranu zobaczysz pole wyboru (takie jak w Windows Paint), które możesz kliknąć i przeciągnąć, aby zaznaczyć obszary na stronie, które chcesz monitorować
  5. Przewiń w dół, aby zobaczyć inne pole tekstowe, w którym musisz wpisać adres e-mail, a na który chcesz otrzymywać powiadomienia o zmianie. Wybierz także jak często program VisualPing ma sprawdzać zmiany w witrynie, klikając jasno-żółty przycisk z napisem „Codziennie”
  6. Aby wprowadzić zmiany w ustawieniach zaawansowanych, kliknij etykietę „Zaawansowane”. Spowoduje to otwarcie małego panelu zawierającego:
    1. Przycisk przełączania, za pomocą którego możesz określić czy chcesz monitorować zmiany w obrazach (wizualne) lub w tekście (w Internecie)
    2. Czas oczekiwania, po którym należy wykonać zrzut ekranu załadowanej strony
    3. Opcja wyświetlania strony z określonej lokalizacji
    4. Możliwość wyboru poziomu zmian, po których otrzymasz powiadomienie
    5. Możliwość nadania nazwy
  7. Po wypełnieniu, kliknij „Rozpocznij monitorowanie”, aby umożliwić VisualPing rozpoczęcie pracy

Jeśli używasz tego narzędzia do sprawdzania dużych zmian raz lub dwa razy dziennie, potrzebujesz tylko bezpłatnego konta, które uprawnia Cię do 2 updatów dziennie. Jeśli jednak potrzebujesz więcej kontroli, z większą ilością migawek, zaawansowanych ustawień i wsparcia, musisz zarejestrować się w jednym z planów członkostwa, które są całkiem przystępne.

  • Monitoruj zmiany na ulubionych stronach z @visualping visualping.io via @MonitoringStron

    Tweetnij to

Werdykt

Powodem, dla którego nie dodaliśmy sekcji „plusy i minusy” w tym przeglądzie jest to, że widzieliśmy same zalety oferowane przez VisualPing, zero wad. Jest jeszcze jedna mała rzecz, którą chcielibyśmy zobaczyć, jest to krótki tutorial (nawet krótki film), wyjaśniający, w jaki sposób zwykły użytkownik może korzystać z tego narzędzia i jakie idą za tym korzyści. Jest to oczywiste, ale czasami zdarza się, że zwykli użytkownicy gubią się, próbując zrozumieć cel najprostszego narzędzia. Poza tym, 3x tak dla VisualPing z naszej strony.

  • Przeglądaj Kategorie


  • Super Monitoring

    Superbohaterski monitoring dostępności i prawidłowego funkcjonowania serwisów i aplikacji internetowych.


    Wypróbuj bezpłatnie

    lub dowiedz się więcej
Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Jeżeli nie wyrażasz zgody na ich zapisywanie, wyłącz ich obsługę w ustawieniach swojej przeglądarki. zamknij